hefaj blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Chwała.

1 komentarz

Śmierć króla jest jak zachód słońca. ( Abisyńskie )

21:40.

TVP 1.

Pan Tadeusz. Przysypiam. Już przymykam oczy. Myślę , co będzie jutro.
Ksiądz Robak ( Bogusław Linda ) gdzieś biegnie.
Ja już nie oglądam.

Nagle zapada cisza.

Nie widzę , która jest godzina.

około 21:50.

Czarna plansza z Księdzem oraz obrazem Ojca Świętego. Zapalona świeca.

„Właśnie otrzymaliśmy informację , iż Ojciec Święty , Jan Paweł II , nie żyje.”

Nie minął jescze miesiąc.

I 10 minut.

Równo. Co do sekundy.

Kiedyś , mając 8 lat , zastanawiałem się , co się stanie. Myślałem , że wywieszę czarną flagę , okrywającą całe drzwi.

Jednak nie wywiesiłem. Dopiero W dzień pogrzebu byłem zdolny wywiesić flagi Watykanu oraz obraz.

Na obrazie ,
Papież patrzał na zegarek.

Jakże wymowny znak.

Wybierajcie starannie człowieka , który ma sprawować pieczę nad waszym orężem. ( Tahitańskie )

Annuntio vobis gaudium magnum;
habemus Papam:
Eminentissimum ac Reverendissimum Dominum,
Dominum Josephum
Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Ratzinger
qui sibi nomen imposuit Benedictum XVI

Tydzień minął od wygłoszenia tych słów.

PS. Tylko byleby następny nie był Piotrem

Gdy jest powód do płaczu , i ślepy płacze. ( Buriackie )

O , Panie.

Dzięki ci , że dałeś nam takiego papieża.

On teraz swą barkę , czyli Kościół i nas , zostawił swą barkę na brzegu.

Przez całe życie , szukał ludzi , gotowych pójść za Tobą.

I teraz , z Tobą , Boże , nowy zacznie dziś łów.

Właściwie , będzie kontynuował połów zaczęty te 26,5 lat temu.

I tu widać , jak Papież był doskonałym rybakiem nad morzem Bożym pełnym ludzi , a także jakim wielkim był człowiekiem.

In memoriam: Ioannes Paulus II

Swoją barkę…

Totus Tuus.


  • RSS