… z Drogi Krzyżowej ulicami osiedla ‚niecałkiemwyschniętego’.

Ubranie w ścieku znalezione , choćby wyjęte i uprane , skłania się ku śmietnisku. ( Malajskie )

Otóż zaznaczam , że nie mam żadnych powiązań ze stukniętymi ( mało powidziane! ) anarchoekologami z Grinpicu.
Ale jak wczoraj zobaczyłem babsko z futrem. Gdyby było to zwykłe furto , to nie było by źle. Jednak krew mnie zalewa , gdy widzę futro chyba jeszcze będące ‚ubiorem’ dla zwłok. Głowa , łapki.. I kur.na jeszcze to coś idzie najbliżej krzyża. To się nazywa ironia z domieszką hipokryzji.

No to by była już właściwa część notki.

Jutro Niedziela Palmowa. Zapewne na Starym Mieście będą jakieś koncerty.

I się zastanawiam nad zmianą grafiki. Hmm.

A na MTV mają być nowe programy – yea , będą te Plastelinowe Ludziki na ringu i BEAVIS AND BUTTHEAD! Tylko szkoda że nie ma nadal SpongeBoba i Darii..

PS. A ja nadal nie mogę ruszyć tych tematów. Cholera.

PS2. A za oknem śnieży.

PS3. Viva la Bam! ( i Don Vito też! )